Łapy precz od internetu!!!
autor bx2
Dość długo przyglądałem się parlamentarnym propozycjom zmian prawa telekomunikacyjnego, odcinania użytkowników od sieci, filtrowania treści blogów internetowych itp. Zastanawiałem się dokąd z tym idziemy i czy znajdzie się ktoś o zdrowym umyśle i wstrzyma ten idiotyczny ruch w kierunku – powiedzmy sobie wprost – CENZUROWANIA INTERNETU? I to wszystko pod pretekstem “robienia dobrze obywatelom”, dbałości o moralność i zdrowy rozwój społeczeństwa.. Nie chciałem, aby ten blog dotykał problemów politycznych, ale tego już dosyć i trzeba zacząć działać – nie pozwolę, żeby jakiś “moron” śmigał po mojej prywatności!
Ministerstwo Finansów przygotowało projekt wprowadzenia Rejestru Stron i Usług Zakazanych – to już jest kpina! Pomijam fakt, że zajęło się tym akurat MinFin – widzę, że mają tam samych specjalistów od technologii informatycznych (sic!). Pytam się więc: co ma piernik do wiatraka? MinFin zajmuje się filtrowaniem internetu?! Jeszcze trochę i ABW zacznie zajmować się kontrolą płatności abonamentu telewizyjnego, a BBN przejmie obowiązki Straży Miejskiej! Za co my (obywatele) tej bandzie idiotów płacimy? Podstawowe zastrzeżenie jest takie, że wspomniany wyżej projekt nie został w żaden sposób skonsultowany! Ani społecznie, ani też ze specjalistami, czy też instytucjami zajmującymi się problemami cyberprzestrzeni.
Biorąc pod uwagę istny maraton w “przepychaniu” pierwszej ustawy “anty-hazardowej” (zajęło to ok. tygodnia), ta druga może zostać uchwalona jeszcze szybciej. W mojej ocenie ostatnią deską ratunku jest Prezydent RP. W liście do Prezydenta (można go przeczytać tutaj: http://stopcenzurze.wikidot.com/list-do-prezydenta) został opisany zaledwie czubeczek góry lodowej, której ogromna część znajduje się pod wodą kłamstw, propagandy i politycznych przekrętów.
Osobną sprawą jest fakt, że jak zwykle za machloje polityków i lobbujących ich łapówkami, wysoko postawionych ludzi “byznesu” (tak jest BIZNES i BYZNES; patrz sławna Afera Hazardowa) płacić ma przeciętny obywatel! Zbysio wziął, a Kowalski dostał za to w pysk – story of our lifes..
Globalna sieć jaką jest Internet to dobro całej ludzkości, a co za tym idzie odzwierciedla on całą ludzkość, również tych, którzy mają inne poglądy polityczne, religijne, są dobrzy lub są źli, są uczciwi lub są przestępcami! Nie twierdzę oczywiście, że kradzieże danych osobowych, czy numerów kart kredytowych przed którymi pozornie ma nas obronić ustawa to coś dobrego – to przestępstwo i należy za to karać z całą surowością prawa! Uważam jednak, że od ścigania tego typu przestępstw mamy już organy ścigania (nawet nazwa pasuje – politykom sugeruje zapoznać się z tym głębiej). Lepiej dofinansować te służby, kupić policji komputery, tworzyć komórki zajmujące się ściganiem cyberprzestępstw, a nie blokować wg widzi-misia portale internetowy czy inne usługi świadczone drogą elektorniczną.
Kolejna sprawa – jeśli użytkownik danego portalu jest dorosły to co kogo obchodzi czy uprawia hazard przez internet, umawia się na randki przez internet, czy uprawia seks przez internet?! Jego sprawa (!!!), a że każda z tych czynności uzależnia – no cóż.. Papierosy uzależniają, alkohol uzależnia, telewizja uzależnia, zakupy uzależniają, czekolada uzależnia, herbata uzależnia, kawa uzależnia, seks uzależnia i tak mogę wymieniać caaaalutki rok! A czy Rząd tworzy jakieś jednostki organizacyjne mające na celu kontrolę spożycia czekolady? Czy Rząd chce utworzyć rejestr sprzedaży prezerwatyw, a może rejestr wielkości spożycia herbaty?!
Niech mi więc ktoś wyjaśni w jakim celu PO chce tworzyć nowe instytucje, rejestry stron internetowych, a do tego finansować je, zatrudniać niepotrzebnie ludzi do obsługi itd. itp. Poza tym, właściwie kto za to zapłaci? PARANOJA – to budowanie nowych fundamentów systemu kontroli użytkowników internetu, oraz kontroli wymiany informacji między nimi. Ktoś może powidzieć, że przecież nie ma nas tak wielu w Internecie.. Uprzedzając te argumenty: warto zauważyć, że liczba internautów rośnie w ogromnym tempie – przybywa nas z roku na rok i może się zdarzyć, że za jakiś czas inwigilowana będzie cała społeczność!
Podsumowując – w mojej ocenie Rząd powinien zajmować się poważnymi problemami nękającymi wszystkich obywateli np. upadający system repartycyjny (ubezpieczenia społeczne), upadająca służba zdrowia, wiecznie dziurawe polskie drogi, brak autostrad, ogólne zacofanie etc. Zmiany trwają latami i tak naprawdę żaden z tej bandy nie ma odwagi lub – mówiąc kolokwialnie – JAJ żeby się tym zająć. To są problemy poważne i trudne, dotykające nas wszystkich codziennie. Zamiast tego rząd zajmuje się CENZUROWANIEM INTERNETU – warto się nad tym zastanowić jak następnym razem będziemy stać nad urną wyborczą.
Krzyczmy więc razem – ŁAPY PRECZ OD INTERNETU!!!
PS. Mam nadzieję, że mój blog nie zostanie za ten wpis zablokowany – już dzisiaj zaczynam się modlić do mojego wyimaginowanego-cyberbóstwa, aby oszczędziło mnie oraz innych użytkowników internetu. Nawet tych, którzy wierzą w inne wyimaginowane-cyberbóstwa.